Jedną z palet którą bardzo się interesowałam była paletka od Yves Rocher. Bardzo lubię kosmetyki od Yves Rocher i byłam ciekawa jak sprawdziłaby się paleta cieni od tej firmy. W okresie wyprzedaży poświątecznych nadarzyła się świetna okazja bo można było ją otrzymać za 1 gr (!!!) przy zakupach za 150 zł. Przy czym sama paletka kosztuje na stronie 159 zł w normalniej cenie. Zamówiłam i pozostało już tylko czekać na paczkę :).
Opakowanie jest bardzo ładne i przyjemne w dotyku. Bardzo podoba mi się tłoczenie na froncie palety, bardzo klimatyczne i nawiązującej do zimowej kolekcji Yves Rocher.
Zamknięcie paletki jest magnetyczne, co bardzo pomaga w utrzymaniu porządku w kosmetyczce i uniknięcia przypadkowego “otwierania”. Ceni jest 20 i dzielą się na 5 kategorii kolorystycznych. Są to odcienie zieleni, złota, brązu, różu i jak ja to nazwała w moim pojęciu tego koloru sklasyfikowałam go jako “ziemisty” :). W palecie znajdują się zarówno cienie matowe, jak i połyskujące. Zdecydowana większość to cienie połyskujące, ale na powiece dają lekki błysk, bardzo delikatny i ładny.




Bardzo podobają mi się te połyskujące i lśniące cienie, zwłaszcza z ciepłych kategorii. Troszkę mniej kolory ziemiste, ale to kwestia gustu. Plusem jest miękka konsystencja cieni i łatwe nakładanie. Dobrze nakładają się palcami. Wytrzymują całkiem długo. 8 godzin bez złuszczania się. Szczególnie ładnie otrzymują się cienie połyskające.
Osobiście nie przepadam za kolorami “Brun Cacao” czy “Bois Taupe Nacre” i pochodnymi, ponieważ na mojej cerze wyglądają jakbym była bardzo zmęczona po pomalowaniu się nimi, ale kolory złote lub zielenie wyglądają bardzo fajnie. Szczególnie lubię Argent Scintillant czy Mordore Scintillant.
Jeśli miałabym jakieś uwagi do paletki, to zróżnicowałbym trochę bardziej kolorystykę, o kilka intensywniejszych kolorów, np mocny pudrowy róż, znacznie intensywniejsza zieleń lub pochodne czerwieni, lub intensywnie biały kojarzący się ze świętami i śniegiem.
Paletka zdecydowanie dla fanek delikatnych i naturalnych makijaży z błyskiem.






A Wy próbowałyście tej paletki?
Który cień Wam się podoba?
Może w ogóle nie trafia do Was ta kolorystyka?
Do pomalowania!

